Gdy nałóg maskuje depresję – współwystępowanie uzależnień i zaburzeń nastroju

Gdy nałóg maskuje depresję – współwystępowanie uzależnień i zaburzeń nastroju
nałóg depresja

Uzależnienie: maska, która przysłania lęk i smutek

Uzależnienie bardzo często pełni rolę „maski”, za którą ukryta jest głębsza trudność – w szczególności depresja. Osoby sięgające po substancje psychoaktywne lub angażujące się w destrukcyjne zachowania mogą robić to nie dlatego, że poszukują przyjemności, lecz aby uśmierzyć wewnętrzny ból, napięcie, bezradność. Ta „samolecznicza” funkcja uzależnienia często zaciera obraz, utrudniając właściwą diagnozę i skuteczne leczenie.

Dlaczego depresja i uzależnienie często współistnieją?

Depresja i uzależnienia to dwa poważne zaburzenia psychiczne, które wzajemnie się wzmacniają i pogłębiają toksyczny cykl cierpienia. Depresja osłabia energię, motywację i wrażliwość na przyjemności (anhedonia), co sprzyja sięganiu po substancje w celu chwilowej ulgi. Z kolei uzależnienie może prowadzić do izolacji społecznej, zaniedbania relacji, pogorszenia kondycji psychicznej – co samo w sobie nasila objawy depresyjne.

Terapeuci psychodynamiczni wskazują, że oba zjawiska mogą mieć wspólne psychologiczne korzenie – traumatyczne doświadczenia, zaburzone style przywiązania czy nieświadome mechanizmy obronne, które uniemożliwiają zdrowe przeżywanie emocji.

Objawy współwystępowania – co warto zauważyć?

Depresja przejawia się obniżonym nastrojem, anhedonią, chroniczną męczliwością, obniżoną samooceną, zaburzeniami snu i apetytu, trudnościami z koncentracją, a także myślami samobójczymi. Kiedy dodatkowo pacjent stosuje alkohol, leki czy zachowania kompulsywne jako sposób radzenia sobie, łatwo jest przeoczyć samą depresję lub uznać objawy za wyłącznie substancjalne.

W praktyce często spotyka się sytuacje, że depresja rozwija się jako efekt chronicznego używania substancji – np. neurobiologiczne skutki alkoholizmu czy uzależnienia od leków pogłębiają zaburzenia nastroju. Z drugiej strony, depresja może stanowić pierwotne zaburzenie, a uzależnienie rozwija się drugorzędnie jako strategia radzenia sobie.

W glębi psychiki: psychodynamiczne ujęcie problemu

Psychoterapia psychodynamiczna zakłada, że nieświadome konflikty – często wyniesione z dzieciństwa – odgrywają kluczową rolę w powstawaniu zarówno depresji, jak i uzależnień jako strategii obronnych. Analizowane są np. mechanizmy wyparcia, tłumienia, projekcji, które mają chronić przed doświadczaniem bólu wewnętrznego, ale jednocześnie izolują od emocji i rzeczywistości.

Terapia psychodynamiczna oferuje bezpieczną przestrzeń, w której pacjent może eksplorować sny, wolne skojarzenia, przeniesienie relacyjne czy wzorce interpersonalne – szczegóły, które często kryją głębokie źródła cierpienia. Celem jest zidentyfikowanie tych wzorców i świadome ich przepracowanie, co prowadzi do trwałej transformacji osobowości, a nie tylko chwilowej ulgi.

Jak wygląda leczenie psychodynamiczne w terapii uzależnień z depresją?

W pierwszym etapie terapii terapeuta działa bardziej aktywnie – wspiera w ograniczaniu zachowań nałogowych, wprowadza edukację dotyczącą mechanizmów uzależnienia i reguluje napięcia emocjonalne. Celem jest osiągnięcie stabilizacji i wyciszenia fizjologicznego uzależnienia.

Później terapia przechodzi w bardziej klasyczny model psychodynamiczny, gdzie analiza relacji terapeutycznej, przeciw przemieszczenia i wglądu w korzenie emocjonalne odgrywają kluczową rolę. Dzięki temu pacjent uczy się rozpoznawać własne mechanizmy obronne, przepracowywać traumy i budować zdrowsze strategie radzenia sobie z emocjami.

Terapia psychodynamiczna często współwystępuje z farmakoterapią, zwłaszcza w ciężkiej depresji – tak by synergicznie łagodzić objawy oraz pracować nad ich źródłami w psychice.

Mity i opory: czy psychodynamiczne podejście to tylko „przegadanie” depresji?

Wielu pacjentów obawia się długotrwałego, introspekcyjnego procesu. Jednak psychoterapia psychodynamiczna może przynieść długofalowe efekty nie tylko w redukcji objawów depresyjnych, ale i w stabilizacji osobowości. Dzięki temu zmniejsza ryzyko nawrotów zarówno depresji, jak i zachowań uzależnieniowych – w przeciwieństwie do interwencji krótkoterminowych, które często nie rozwiązują problemów u podstaw.

Kiedy warto szukać pomocy?

Jeśli:

– to sygnały alarmowe, by zgłosić się do specjalisty. Psychoterapia psychodynamiczna, często we współpracy z psychiatrą, umożliwia holistyczne zrozumienie problemu i zmianę na głębszym poziomie.


Uzależnienie często maskuje depresję – oba zaburzenia mogą współistnieć, wzmacniając swoje negatywne skutki. Psychoterapia psychodynamiczna oferuje skuteczne narzędzia do dotarcia do nieświadomych źródeł cierpienia oraz budowy trwałej transformacji. Połączenie wczesnej stabilizacji z głębokim rozumieniem psychiki prowadzi nie tylko do remisji, ale do odzyskania satysfakcji i równowagi. Jeśli szukasz drogi, by uwolnić się od cyklu nałogu i smutku, to podejście stanowi realną i efektywną szansę.